Na naszej stronie korzystamy z cookies (ciasteczek) umożliwiających zapisywanie informacji na urządzeniu użytkownika. Zapoznaj się z naszą polityką prywatności oraz opisem jak zablokować cookies. Kontynuując przeglądanie naszej strony wyrażasz zgodę na pozostawianie cookies zgodnie z Twoimi bieżącymi ustawieniami przeglądarki.

Zezwalaj
Wprowadź minimum 3 znaki

Wyszukiwarka

Wyszukiwanie frazy: "chaos"
Jacek Wasilewski, Michał Kotnarowski, Witold Betkiewicz

Artykuł skupia się na przekonaniach regionalnej elity samorządowej na temat modeli demokracji, operacjonalizowanych jako sądy o reprezentacji politycznej, demokracji bezpośredniej i integracji elit. Empiryczną podstawą jest kwestionariuszowe badanie 400 radnych sejmików wojewódzkich i największych polskich miast przeprowadzone w 2017 r. Dane pokazują, że regionalną elitę cechuje niekoherencja poglądów: nie układają się one w ogólniejsze wizje demokratycznego postępowania, a szczegółowe opinie na temat reprezentacji, demokracji bezpośredniej i integracji elit słabo korelują ze zmiennymi niezależnymi, w tym opisującymi polityczne afiliacje, np. bliskość partyjną czy położenie na skali lewica–prawica. Głównym wyjaśnieniem tego niespójnego obrazu jest teza o braku profesjonalizacji elity regionalnej.

Robert Pyka
Paradygmat analizy rzeczywistości i zarządzania nią oparty na pionowych strukturach hierarchicznych jest właściwy dla sytuacji koncentracji zasobów w rękach nielicznych aktorów społecznych. Obecnie wydaje się on w odwrocie. Pierwszym naukowym diagnozom opisywanej sytuacji towarzyszyła konstatacja chaosu i nierządności, lecz stopniowo wypracowano podejścia, które pozwalają penetrować założone systemy i panować nad nimi. Niezwykle wartościowe heurystycznie okazało się pojęcie governance, rozumiane jako wielopłaszczyznowy, sieciowy proces angażujący aktorów o różnym statusie i zasobach, którego wynik stanowi konsens osiągany w interakcyjnej grze partnerów. Francja stanowi doskonały przykład występowania takiego właśnie zjawiska. Opisywane procesy przebiegają przede wszystkim na obszarach metropolitalnych, które wytwarzają własne, niezwykle złożone systemy władzy.
Joanna Kusiak
Na tle przemian Warszawy po 1989 r. autorka analizuje pojęcie chaosu, odtwarzając to, co Hegel nazywa „pracą pojęcia”, a zarazem wpisując to pojęcie w teoretyczne ramy odniesienia. Tekst proponuje swoistą typologię miejskiego chaosu, wskazując na konteksty, w jakich to określenie było używane w debacie publicznej dotyczącej miasta przez ostatnich dwadzieścia lat. W ramach tak wydzielonych obszarów autorka stara się ustalić, jakie zjawiska i zależności władzy skrywały się za tym, co nazywano „chaosem”. Stawia tezę, że z empirycznego punktu widzenia miejski chaos nigdy nie jest czystą przygodnością. Jest raczej konglomeratem wielu mniejszych porządków, pomiędzy którymi panują nieprzejrzyste i niestabilne zależności władzy, sprawiające wrażenie arbitralności. Analogicznie do heglowskiej „chytrości rozumu”, autorka proponuje poję-cie „chytrości chaosu”. Kluczem do jego zrozumienia jest różnica pomiędzy słowem „chaos”, tak jak jest ono używane w debacie publicznej, a samym chaosem jako sytuacją strukturalną, opartą na zależnościach siły pomiędzy wieloma mniejszymi porządkami.
Stanisław Wyganowski
Polskie władze publiczne uznały na początku lat 90., że wszelkie planowanie jest przejawem systemu socjalistycznego i w ustroju gospodarki rynkowej staje się zbędne. Cechą polskiej przestrzeni na przełomie XX i XXI wieku stał się postępujący chaos zagospodarowania. Dotyczy to także Obszaru Metropolitalnego Warszawy, istniejącego jako obiektywny system powiązań funkcjonalnych, ale nieobecnego w procesach planistycznych i na mapach administracyjnych. Brak spójnej polityki przestrzennej skutkuje dziką urbanizacją terenów podmiejskich, ale także brakiem rozwoju Warszawy w jej administracyjnych granicach. Widoczna centralizacja władzy samorządowej doprowadziła tu do zatorów decyzyjnych i zahamowania inwestycji. Zjawiska te mogą prowadzić do marginalizacji Warszawy jako metropolii europejskiej.